Na Kaszubach zrobiłem sobie kółko wokół pobliskich jezior, na starym składaku (junior2 ?) zerwałem linke w przednim hamulcu, ale torpeda nie dało się zajechać ;)
Wjechałem do lasu przy morskiej, a później nie mam pojęcia gdzie byłem :) w 2/7 minąłem obwodnicę trójmiejską. A później masakryczny las, same gałęzie i przewrócone drzewa (nikt tam nie był przedemną :)) Po drodze przebiłem się przez Pustki Cisowskie. Wyjazd z lasu w Rumii Janowie.
Po śniadanku sobie wyszedłem na rowerek. Do sopotu szosą, później szukałem wjazdu do lasu :P (~20km) Następnie plątanina szlakami, nie wiem w jakiej kolejności i w jakiej ilości je zmieniałem :) ALe był zielony, czarny, żółty, niebieski, czerwony i jeszcze jakieś dziwne z paskami bocznymi żółtymi zamiast białych :D Wyjechcałem z lasu obok Pustek Cisowskich