MIało byc do rezerwatu "Beka" i było. Jednak 2,5km w głąb podtopionych pól skończyła się droga (jeśli to drogą można nazwać - plaża i wysoka trawa) Powrót- Pierwoszyno, Kosakowo, Stare Obłuże
rano do pracy=>8h przerwy=>dom (przez m.in. Łężyce)=>szybki obiad=>do orłowa lasami, tuż koło klifu=>karwiny=>kręcenie się po lesie, dotarcie do żółtego szlaku=>pustki Cisowskie=>dom