żeby nie pogiąć sztywniaka, to tylko po drogach...
dom=>Rumia=>Reda=>Połochowo=>Puck=>Zelistrzewo=>Swarzewo=>Władysławowo=>Chałupy (welcome to ;))=>prawie tak samo w drugą stronę, nie będę się rozpisywał. (95,7km)
Straszne to bydło na ścieżce w stronę Helu. Przeklęci ślepi turyści :)
A jeszcze sobie wieczorkiem podjechałem dom=>Kosakowo=>przed Rumią skręciłem jedną uliczkę, wyjechałem na drogę niedaleko oczyszczalni Dębogórze=>Pierwoszyno=>Kosakowo=>Pogórze=>Oksywie=>dom
Dom=>łąki koło EC Gdynia=>Grabówek=>ogólnie okoloce żółtego szlaku, aż do Góry Donas=>Żródło Marii=>kawałek czarnym, nawrotka na żółty=>czerwony, Pustki Cisowskie=>czerwony=>Cisowa=>Dom
dom=>praca(4h)=>nfz po książeczkę(nie wziąłem, za duża kolejka)=>dom(obiad)=>znowu po ksiażeczkę=>Cyklo s.c. (kupiłem skuwacz do łańcucha)=>lasy orłowskie=>karwiny=>mieszanka czerwonego i żółtego szlaku tak aby dojechać na Pustki Cisowskie=>Pustki Cisowskie :) =>Rumia=>Reda=> gdzieś tutaj pękła mi dętka : wymiana w terenie, po prostu masakra, tańczyłem żeby mnie robaki nie zjadły ;) => Kazimierz=>Dębogórze=>Kosakowo=>Pogórze=>dom :)
MIało byc do rezerwatu "Beka" i było. Jednak 2,5km w głąb podtopionych pól skończyła się droga (jeśli to drogą można nazwać - plaża i wysoka trawa) Powrót- Pierwoszyno, Kosakowo, Stare Obłuże