żeby nie pogiąć sztywniaka,

Poniedziałek, 6 sierpnia 2007 · Komentarze(1)
Kategoria >100km
żeby nie pogiąć sztywniaka, to tylko po drogach...

dom=>Rumia=>Reda=>Połochowo=>Puck=>Zelistrzewo=>Swarzewo=>Władysławowo=>Chałupy (welcome to ;))=>prawie tak samo w drugą stronę, nie będę się rozpisywał. (95,7km)

Straszne to bydło na ścieżce w stronę Helu. Przeklęci ślepi turyści :)


A jeszcze sobie wieczorkiem podjechałem dom=>Kosakowo=>przed Rumią skręciłem jedną uliczkę, wyjechałem na drogę niedaleko oczyszczalni Dębogórze=>Pierwoszyno=>Kosakowo=>Pogórze=>Oksywie=>dom

Komentarze (1)

Najgorsza hołota łazi po ścieżce od Władysławowa do Kuźnicy... dalej jest jakby troszkę lepiej, a jak nie to zawsze można wskoczyć na szosę, bo samochody tam i tak nie jeżdżą zbyt szybko :)

Wracając do "hołoty" to zazwyczaj skuteczny okazuje sie okrzyk "Kogo rozjechać !?"
Pozdrawiam :)

flash 18:00 poniedziałek, 6 sierpnia 2007
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zwina

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]